Caitlyn, Amanda i Kelly odziedziczyły po matce szczupłość i gibkość, ognistokasztanowe włosy i piwne oczy. Hannah i Troy byli bardziej podobni do ojca. Rysy mieli ostrzejsze, prawie czarne włosy, oczy wyraziste, intensywnie niebieskie, tak jak oczy starszego brata, Charlesa. Często mówiło się, że Charles to wykapany ojciec.

posągom. W tym momencie napotkała jego wzrok i oblała się rumieńcem.
- Wolałbym, panno Gallant, żeby w przyszłości Szekspir nie biegał po moim ogrodzie.
jak zduszonym śmiechem.
znacznie milsza, prawda Jean?
Jackson skinął głową i zabrał się za swoją sałatkę.
wdzięczna Emmie, że na początek przydzieliła jej tylko dwanaście pannic.
- Nie wierzę, żeby mówił pan poważnie. Dlatego przypuszczam, że toczy pan ze mną
- Dwa miesiące przelecą, nie będziesz nawet wiedziała kiedy. Powinnaś się zastanowić.
Tina zarzuciła mu ręce na szyję i przywarła do niego całym ciałem.
Lucien dogonił ją w dwóch krokach.
Pożałowała własnych słów, ledwie je wypowiedziała. Zachowywała się jak płaczliwa, zazdrosna kochanka.
— Ten nam akurat odpowiada. Wobec tego może lepiej odłożę moją analizę acetonową, ponieważ powinniśmy jutro być w jak najlepszej formie.
Przystanęła, ale oparł się pokusie, żeby sprawdzić jej minę. Twarz panny Gallant
- Nie musisz mi tego mówić. Sama wiem. Można się rumienić z różnych powodów.

Bentz się odwrócił, jakby jej nie słyszał, i szedł dalej w przepastnym tunelu, zostawił ją

człowiek chyba nigdy nie spał, a nawet kiedy na krótko zamykał oczy, zawsze wiedział, co
Lucien otrząsnął się z zadumy i ścisnął udami końskie boki.
- Kuzynowi Lucienowi nie podoba się nic, co robię, a tak bardzo mi zależy, żeby go

— Więc proszę opowiadać wszystko po kolei, Holmes wyciągnął swoje długie, cienkie nogi w stronę ognia i przygotował się do słuchania.

wypowiadała od lat.
Ale puścił się biegiem wpatrzony w postać przed nim – ciemnowłosą kobietę. Deja vu.
skończyła psychologię i zastanawiała się nad otwarciem własnego gabinetu, ale jeszcze nie do

Wszedł w nią od razu. Zarzuciła mu ramiona na szyję dla utrzymania równowagi i

Słyszała szybki, gwałtowny oddech napastnika; rozkoszował się jej cierpieniem. Mocniej
O1ivia wyszła spod prysznica, owinęła się ręcznikiem. Para zasnuła mgłą lustro w
– Jak my wszyscy. – Położyła mu dłoń na ramieniu, ale zaraz się rozmyśliła i cofnęła ją